niedziela, 10 czerwca 2018

Prolog

  Pustka. Jaskinia. Cisza. Ciemność, przytłaczająca ciemność, okrywająca wszystko co w zasięgu wzroku czarnym płaszczem. Chłód. Głaskający mroźnym biczem chłód. Skostniał. Nie mógł ruszać palcami. Czuł tylko okalające ciało igiełki. Tysiące ostrych igiełek. Chciał się odwrócić. Nie mógł. Zdrętwiała szyja skutecznie odmówiła posłuszeństwa. I tak przez sekundy zmieniające się w minuty, a minuty w godziny. Wieczność. Jakże to długi okres czasu. I jak wielkim błędem była przysięga "na zawsze". Ale on wróci. Jeszcze wróci i wyrwie serce tym, którzy go skrzywdzili. Ukaże ich tak, jak oni jego. Na wieczność...
  Emocje. Błogosławieni są ci, którzy zostali nimi obdarzeni. Czym byśmy byli bez nich? Poruszającą  się kupą mięcha i kości? Ale zdarza się, że emocje wezmą górę. Zaczną niszczyć nasze ciało od środka. Czy potrafisz wybrać, przez jakie uczucie chciałbyś zostać opętany? Nienawiść, smutek... a może miłość? Kiara zanosiła się płaczem, próbując ukoić ból w ciepłych objęciach Simby. Głos co chwilę grzązł w silnie ściśniętym gardle, a ciało przechodziły drgawki. Łzy ciążyły niczym ołów. Były zbyt masywnym utrapieniem dla kruchych powiek. Lwica powoli zdawała sobie sprawę, że ojcowskie łapy nie są w stanie zdjąć z jej zwiotczałych ramion tego, co by chciała. Śmierć bliskiej osoby jest strasznym przeżyciem. Ale zdecydowanie stanowi cios jeszcze większy, kiedy umiera bliska osoba, a co gorsza, odchodzi na naszych oczach. W tym dniu Kiara straciła najlepszego przyjaciela, po którym został drewniany naszyjnik oraz popiół z pożaru wspomnień.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Powracam z zupełnie inną historią. Oczywiście pojawi się nasz ulubiony bohater, trochę zmieniony (i uśmiercony). Lukeyan musiał umrzeć aby mieć większy wpływ na fabułę. Wiąże się to głównie z wpływem na charakter Kiary. Pierwszy rozdział niedługo, ale już teraz zapraszam do odwiedzenia nowej zakładki z postaciami.