poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Rozdział 5

                                                         Vitani prawdę ci powie               


     Jeśli potrzebujecie rady jakiegoś osiwiałego mędrca, pokręconej wróżki, czy co wy tam jeszcze chcecie, idźcie do pomylonej Vitani… A, żeby było jasne, nie powtarzajcie tego mojemu Kwiatuszkowi! Jeszcze się obrazi i da mi konarem dorodnego drzewa po głowie (tak, znowu). Lecz prawda jest taka, że rad udziela doskonale. Dlatego co tutaj się dziwić, że postanowiłem się z nią spotkać? Zaraz, słyszałem! Co to za śmiech jest? Jeszcze z nią nie jestem, ale nie bójcie się… taki przystojniak jak ja, ma swoje sposoby… Czy wspominałem kiedyś, że moja uroda jest nieziemska? Kiedyś pewna lwica powiedziała, że na pewno jestem synem jakiejś lwiej Afrodyty Nefretete, czy coś w tym stylu.Odgarnąłem na bok grzywkę, uśmiechając się szeroko. Tak, to zawsze działało. Chyba kiedyś będę musiał napisać poradnik: „Bądź przystojny PRAWIE jak Lukeyan”. Na sawannie z pewnością się sprzeda, a ja będę miał więcej fanów! Ma się tę wypraną grzywę!
-Vit, mój kwiecie skąpany w porannym słońcu…
-Daruj sobie, Lucky- prychnęła.
-Chyba ktoś tutaj wstał lewą łapą- uśmiechnąłem się szeroko.
-Ech…- westchnęła.- Skoro znalazłeś się już tutaj, pewnie masz jakiś powód do dręczenia… więc?
-Co więc?
-Co?
-Ale…
-Z kim ja rozmawiam…- uderzyła się łapą w czoło.- Powiedzmy to po twojemu…- odchrząknęła.- Po co żeś tu przylazł!
-O półtonu ciszej proszę…- pokręciłem głową.- Vit, mam sprawę, która może zaważyć na losie wojny o tron…
-Teraz mnie zainteresowałeś- pogładziła podbródek. Nienawidziłem kiedy tak robi. Zawsze przechodził mnie dreszcz bo miałem świadomość, jak bardzo jest podobna do Ziry…
-Pomyśl… co jest dla Simby najważniejsze?
-Władza?
-Nie.
-Poddani?
-Nie…
-Ten pokręcony szaman?
-Nie! Córka, Kiara jest dla niego najważniejsza! To skarb, który pragnie chronić od momentu narodzin!
-Aaaaa… I co z nią nie tak?- prychnęła.
-Jak sama pewnie wiesz, Kovu za jej pośrednictwem ma zbliżyć się do Simby… A co, jeśli uczynimy z niej swoją broń? Przekabacimy na naszą stronę? To byłby ostateczny cios dla przeszłego ex króla...
-Ale Kovu…
-Plan Kovu nie przewiduje miejsca dla Kiary!- wrzasnąłem.- Tak, ma się posłużyć ja jako marionetką, ale na tym koniec. Ja, napisałem dalszy rozdział… zapełnię puste karty historii!
-A jak chcesz tego dokonać, mistrzu?
-Właśnie… Dlatego jestem tutaj…
-Czyli mi zostawiasz trudniejszą część planu, co?- prychnęła.- Poproś Kovu, aby przeciągnął Kiarę na naszą stronę. Proste.
-Zira w życiu się nie zgodzi, aby ktoś podważył jej plan.
-W takim razie zajmij miejsce Kovu.
-Co?
-Z kim ja muszę pracować- prychnęła.- Zawróć jej w głowie, zmuś siłą czy co tam chcesz, aby do nas dołączyła. Jak posłuszny żołnierz, odmaszerowałem. 



Łatwo jej mówić... bądź jak Kovu... A kim on właściwie jest? Wybrańcem, synkiem mamusi, koszmarem... A może iluzją? W swój plan postanowiłem wtajemniczyć Nukę, mojego najlepszego przyjaciela. Trudno w to uwierzyć, ale kiedy byłem lwiątkiem, opiekował się mną. Wybrał mnie, zamiast brata, o którego był nieustannie zazdrosny. Kiedy potrzebowałem wsparcia, on zawsze służył mi swoją łapą. Wielokrotnie narażał się na gniew matki, aby mnie ochronić. Nie miał żadnych tajemnicy przede mną, jak ja przed nim. Był dla mnie czymś więcej niż tylko przyjacielem. Był starszym bratem, którego nigdy nie miałem.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
   Jak myślicie, co wymyśli Lukeyan? Czy Kiara przejdzie na stronę wyrzutków? 

 

12 komentarzy:

  1. Rozdział był świetny, te teksty Lukeyana zawsze mnie śmieszą.
    Co do pytania nie sądzę, że Kiara mogłaby przejść na ciemną stronę mocy. Jest chyba za dobra na to, ale gdyby jednak wybrała złoziemców to na pewno byłoby ciekawie. Pff... ciekawe to mało powiedziane. W sumie jak teraz się zastanawiam to jest szansa, że Kiara zdradzi ojca.
    No cóż ja tej historii nie piszę, ale jakby nie było to napisane, z Lukeyanem nigdy nudno nie będzie. Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału.
    Pozdrawiam.
    Ps. Jak zwykle napisałam za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny rozdział :) Twój styl pisania jest lekki i przyjemny, a określenia, teksty Lukeyana śmieszą mnie, są świetne :D
    Ciekawa jestem, co nasz bohater wymyśli, aby zaciągnąć Kiarę na ciemną stronę. I, czy w ogóle uda mu się? W końcu jakoś ciężko jest wyobrazić sobie córkę Simby po tej złej stronie, ale biorąc pod uwagę pomysły które mogą wpaść do głowy Lukeyana...
    pozdrawiam serdecznie i czekam na dalszy ciąg niecierpliwie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lukeyan jest naprawdę nieprzewidywalny. Pomysły, które wpadną mu do głowy nieźle zamieszają.

      Usuń
  3. Nie mogę się już doczekać,kiedy nasz szanowny Lukeyan,porozmawia z Nuką.Ciekawa jestem,jaką on mu da radę.Rozdział tak apropo świetny,nawet nie zdajesz sobie sprawy,jak długo nie mogłam się go doczekać.

    Jeśli masz za shipować jakąś postać to jestem za LukeyanxKiara XD

    Lukeyan,jak zawsze wielce skromny,ale to jego atrybut,że tak powiem.Kto chce jego powieść? Ja ja! Z autografem jeszcze XD
    Pozdrawiam c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że jeszcze nie zapomniałaś o tej historii :)

      Usuń
  4. Lukeyan ma niezwykłe poczucie humoru. Afrodyta Nefretete mnie rozwaliła...Czy Lucky ma jeszcze jakiegoś asa w rękawie? Kiara pewnie nie przejdzie na stronę wyrzutków.
    Pozdrawiam i czekam na kolejny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na Afrodytę Nefretete sądzę, że Lukeyan powinien stworzyć własną mitologię.

      Usuń
  5. Fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej! ;) Ostatnio byłam zmuszona zrobić sobie małą przerwę w blogowaniu, teraz po 3 tyg. wracam i muszę troszkę ponadrabiać. Co do rozdziału, to bardzo mi się podoba. Ciekawe co Lukeyan wykombinuje żeby Kiara przeszła na ciemną stronę... choć nie sądzę żeby to się udało. Zobaczymy co powie Nuka i jak potoczą się dalsze sprawy. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń